Post Daniela – uzdrawia nasze życie

Z Krystyną Dajką specjalistą promocji zdrowia, dietetykiem i żywieniowcem

ROZMAWIA

MAGDALENA GUZIAK-NOWAK

W wielu kolorowych gazetach, w internecie znajdziemy przepisy na diety cud. Pani zaś proponuje coś innego niż dietę, a mianowicie post. Tymczasem post, poszczenie nie jest dziś modne. Dlaczego więc Pani stawia na post? 

Post przyczynia się do leczenia organizmu człowieka, do jego równowagi. Dziś mówi się o tym, że dobrze się odżywiamy. Ale czy to oznacza, że jemy zdrowo? Często jest tak, że choć jesteśmy najedzeni, to nasz organizm jest niedożywiony. Spożywamy wiele niezdrowych, nie tolerowanych przez organizm człowieka produktów, a to wszystko sprawia, że zaśmiecamy go. Toksyny nagromadzone w naszym ciele zatruwają nas i powodują choroby. To wszystko sprawia, że stajemy się agresywni w stosunku do życia, do przyrody, do otoczenia, do naszych bliskich. Często nie ma w nas dobroci, miłości, troskliwości. Z tego powodu trzeba pościć, uwolnić swoje ciało z toksyn. Tylko wtedy nasz organizm powróci do równowagi, a w naszych domach znów zagości spokój, dobroć i miłość. Ja proponuję post Daniela oparty na diecie dr Ewy Dąbrowskiej.

Czy ja dobrze zrozumiałam to toksyny zalegające w naszym ciele powodują to, że nie ma w nas spokoju, że się denerwujemy?

Dokładnie tak. Człowiek stanowi jedność. Zatrucie organizmu toksynami powoduje to, że jesteśmy niespokojni, agresywni, ospali, zmęczeni życiem, nie potrafimy kochać. Tylko post, który oczyści nasze ciało i ducha może przywrócić nam równowagę, wtedy będziemy dla siebie bardziej życzliwi, radośni. W czystym środowisku nie powstanie żadna choroba. Pamiętajmy, że prawie nigdy nie jest za późno, ani za wcześnie na zmiany w sposobie odżywiania się i stylu życia. Warto jednak zacząć pościć już dziś zanim nasz organizm zacznie poważnie chorować. Dziś przecież nie jest już żadną tajemnicą, że to jedzenie przyczynia się do wielu chorób, nowotworów, alergii, stanów zapalnych. Przypomnę tutaj hipokratesowską regułę, która mówi: „Niech pokarm będzie twoim lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”. Ona pomimo upływu lat – nic nie straciła na znaczeniu. Jedzmy więc po to, aby żyć. Nigdy odwrotnie.

Czym rekolekcje z postem Daniela różnią się od wyjazdu do SPA, gdzie dostajemy osobistego trenera, który układa dla nas dietę?

Kiedy jedziemy do SPA, fundujemy sobie zabiegi dla naszego ciała, skóry. Pewnie wiele z nich ma korzystne działanie. Ale o nasze ciało powinniśmy dbać przede wszystko od wewnątrz. Wtedy będzie naprawdę zdrowe, piękne, jędrne i długo młode.

Post Daniela jest doskonałym „lekiem” na choroby cywilizacyjne takie jak: stres, cukrzyca typu drugiego, otyłość, reumatoidalne zapalenie stawów, paradontoza, zaćma, żylaki, bezpłodność, wrzody żołądka, polipy, torbiele, nadciśnienie, zakrzepica, choroba wieńcowa, zarośnięte by-passy, niedoczynność tarczycy, alergie (astma), nietolerancje pokarmowe (migrena), choroby a autoagresji (gościec, choroba Hashimoto, zapalenia wątroby, toczeń, zespół „suchego oka”, choroby skóry (łuszczyca, trądzik, atopowe zapalenie skóry)  i inne.

Mimo wielu zalet, każda jego forma jest bardzo atakowana. Post wywołuje lęk, bywa niechętnie przyjmowany przez chorego i jego rodzinę. Jako metoda leczenia nie jest znany i propagowany przez większość lekarzy, na studiach medycznych nie ma wykładów na jego temat.

Mnie zawsze intrygowało, czy pokarm, który przyjmujemy, może być przyczyną chorób cywilizacyjnych. Dziś jestem pewna, że tak jest. Organizm człowieka to najwspanialszy, samoregulujący się układ, który dąży do równowagi. A żeby w organizmie była równowaga, jest ona potrzebna w środowisku, w którym żyjemy, a więc i w pożywieniu. Jedzenie powinno więc być naturalne, jak najmniej przetworzone i przyjmowane w ograniczonej ilości, z umiarem. Im mniej przetworzony pokarm, tym więcej zawiera składników odżywczych. Dieta powinna składać się w przważającej części z produktów roślinnych, które powinny stanowić 85% całkowitej dawki dostarczanych organizmowi kalorii. Człowiek należy do grupy ssaków naczelnych, a dieta wszystkich ssaków naczelnych składa się w przeważającej części roślin.

Czy Polacy jedzą dużo?

Niestety tak. Powinniśmy wypełniać nasz żołądek w 75 proc., objętości, a ile razy zdarza się tak, że podczas rodzinnych uroczystości albo po prostu, tak na co dzień, wstajemy od stołu dopiero wtedy, gdy już nie możemy?

 

Na czym dokładnie polega post Daniela?

Jest to terapia półgłodówkowa, którą można zastosować także w warunkach domowych. Najlepsze efekty zdrowotne uzyskujemy bez udziału leków chemicznych. Podstawową zasadą jest endogenne, czyli wewnętrzne żywienie. Odbywa się ono według hierarchii ważności i prowadzi do tego, że nasz organizm pozbywa się tego, co mu zbywa. Najpierw wydalamy wodę, potem niepotrzebne zapasy np. złogi i nadmiar tłuszczu. Wraz z wydaleniem starych komórek, wytwarzają się nowe, zdrowe. Warto podkreślić, że tak ważne narządy jak serce czy mózg funkcjonują podczas postu bez strat.

Kto może wziąć udział w rekolekcjach z postem?

Dłuższa jest lista wskazań niż przeciwwskazań. Zacznę od tych drugich. Głodówka albo półgłodówka – a tą jest post Daniela – nie jest polecana osobom, których organizm w znacznym stopniu zniszczyła choroba np. nowotworowa. Postu nie powinny też podejmować osoby zażywające leki przeciwdepresyjne, małe dzieci, mamy karmiące, młode dziewczyny w okresie dojrzewania, pacjenci cierpiący na nadczynność tarczycy, czy ostrą porfirię. Gruźlica, krańcowa niewydolność narządów (nerek, krążenia, nadnerczy), cukrzyca typu I, transplantacja narządów (nerek, wątroby, serca, płuca) jest także przeciwwskazaniem do podjęcia postu.

A wskazania? Na przykład wspomniane wcześniej choroby cywilizacyjne. Post warto polecać osobom z nadwagą, gdyż jego skutkiem ubocznym, zawsze korzystnym jest spadek masy ciała.

Rekolekcje trwają zwykle dwa tygodnie, można je przedłużyć. Przyjeżdżam do ośrodka gdzie się odbywają, wnoszę walizkę i co dalej? Pierwszy dzień to załatwianie spraw organizacyjnych. Jest spotkanie ze mną, fizjoterapeutą i lekarzem, który sprawuje nadzór medyczny i jego zalecenie są respektowane.

Ale dlaczego to się nazywa „rekolekcje”?

Bo równie ważnym elementem jak dieta jest troska o ducha. Przez cały czas jest z nami ksiądz, który w oparciu o Księgę Daniela prowadzi rekolekcje. Do każdego człowieka podchodzimy holistycznie i ratujemy nie tylko jego ciało, ale też duszę.

Ciekawe połączenie.

Ma sens. Wiele razy widziałam, że uzdrowienie ciała pociągało za sobą uzdrowienie duchowe, nawrócenie. Widziałam osoby, które miały trudności z przebaczaniem, a post otwierał je na taki gest. Post to też chwila, kiedy zadajemy sobie zasadnicze pytanie – od czego zależy moje życie? Wreszcie to także skuteczna broń, którą walczy się z demonami. Doskonały post musi być harmonią myśli i serca. Zawsze jest wystawiony na pokusy, irytacje. Poszczenie to odkrywanie chrześcijańskiego życia w prawdziwej walce. Mówimy, że jeśli chcemy mieć silny umysł, powinniśmy najpierw zapanować nad ciałem. To prawda, ale wcale niełatwo to wdrożyć. Nie istnieje post, który nie byłby dla nas wyzwaniem, wysiłkiem fizycznym i duchowym. Jest nie tylko naturalną potrzebą, lecz także terapią duszy. Ale przemiana serca może nastąpić tylko wtedy, kiedy się na nią otworzymy. Ja widzę, że gdy pozbawiamy się jedzenia, otwieramy się na Pana Boga. Rozumiemy, że od Niego wszystko zależy. Stajemy się bardziej otwarci na Jego miłość i miłosierdzie. 

Wspomniała Pani, że post Daniela można przeprowadzić także w domu.

– Można, chociaż poszczenie w grupie ma bardzo dużo zalet. W grupie jest łatwiej, można się wzajemnie wspierać, dopingować, motywować. Kiedy pojawiają się kryzysy, rozmawiamy o nich. Kontakt z drugim człowiekiem, który nas rozumie, jest wtedy naturalną potrzebą.

Skąd wzięła się nazwa „post Daniela”?

– Z Księgi Daniela, w której jest napisane tak: jeśli będziecie jeść jarzyny  i pić wodę, będziecie wyglądać jak młodzienieńcy. A jeśli będziecie się żywić pokarmem z królewskiego stołu, będziecie chorować.

Co jemy podczas postu?

W czasie diety półgłodówkowej jemy śniadania, obiady i kolacje. Tu stawiamy na warzywa i owoce, ale te drugie w bardzo małych ilościach i zawierające jak najmniej cukru, głównie grejpfruty, jabłka, kiwi w małych ilościach. Cukier w słodkich owocach zacukrza krew i wtedy pojawia się uczucie głodu. Warzywa jemy w postaci surowej albo gotowane al dente. Przykładowy jadłospis na jeden dzień to: na śniadanie sok z marchwi, jabłka, korzenia imbiru; zakwas buraczany; dwie surówki np. z białej rzodkwi z marchewką i pomidor z cebulką; brokuł na ciepło; pół grejpfruta. Na obiad: kompot z jabłek z goździkami i cynamonem; kolejne dwie surówki, inne niż na śniadanie np. z ogórków kiszonych z papryką i cebulą; na ciepło kapusta kiszona gotowana z liściem laurowym i zielem angielskim; zupa z dyni-krem; jabłko. A na kolację sok pomidorowy; dwie surówki np. buraki gotowane z chrzanem; na ciepło kalarepa z koperkiem; pół kiwi. Między posiłkami pijemy wodę mineralną wzbogaconą wapniem i magnezem i herbaty ziołowe. Nie pijemy kawy. Stosujemy przyprawy, np. majeranek, kminek, cząber, pieprz ziołowy, sól himalajską, ocet jabłkowy ekologiczny, chrzan, czosnek. Wartość energetyczna to ok. 800 kcal, podczas gdy zazwyczaj jemy ponad 2000 kcal. a nawet więcej.

 

Proponuje Pani post Daniela innym. A czy sama także go stosuje?

Tak i to kilka razy do roku. Muszę powiedzieć, że daje mi on wspaniałe samopoczucie, dużo energii, sił witalnych.  Dziś nie jem mięsa w ogóle. Jestem wegetarianką. Przed laty, kiedy zachorowała moja mama i wydawało się, że konieczna będzie biopsja wątroby, szukałam dla niej pomocy. W tym czasie trafiłam do dr Ewy Dąbrowskiej, która zaproponowała dietę warzywno-owocową.  Minęło już kilkanaście lat, a moja mama czuje się dobrze, choć nie do końca odżywia się tak, jakbym sobie tego życzyła. Na szczęście stosuje post Daniela, a on naprawdę przynosi efekty, oczyszcza organizm, odżywia go i uzdrawia. Dziś jestem wdzięczna Panu Bogu za to prowadzenie, a moja praca jest dla mnie misją i łaską. Niedocenione dotąd metody oczyszczania (detoksykacji) organizmu prawdopodobnie będą medycyną przyszłości.

Wspomniała Pani o uzdrowieniach. Czy może Pani podać jakieś przykłady?

Można je znaleźć na mojej stronie: www.dieta-zdrowko.pl oraz w mojej książce „Post Daniela z uzdrawiającą dietą warzywno-owocową dr Ewy Dąbrowskiej”. Podam jednak kilka przykładów. Pan Julian, który od trzech lat odżywia się dietą pełnowartościową, stosując dwa razy w roku oczyszczanie organizmu, pozbył się trwającej od 20 lat łuszczycy skóry, a także boreliozy. Z kolei pani Katarzyna, która 10 lat leczyła się z powodu guzków tarczycy, po wyeliminowaniu pokarmów nietolerowanych i stosowaniu okresowo oczyszczania organizmu dwa razy w roku, uniknęła operacji. Jak napisała do nas, guzki sukcesywnie się zmniejszają i jej organizm wraca do równowagi. Pani Mirosława, leczona od 12 lat w ramach medycyny klasycznej z powodu reumatoidalnego zapalenia stawów, po zastosowaniu postu Daniela i przejściu na zdrowe odżywanie, pozbyła się choroby.

Powiem jeszcze, że zastosowanie postu Daniela często pomaga małżonkom, którzy borykają się z niepłodnością.

Z miłością i dla zdrowia! Krystyna Dajka prowadzi rekolekcje z postem Daniela w różnych ośrodkach.

Dziękuję za rozmowę